sobota, 31 stycznia 2026

Recenzja Morrath „Obscure Abominations”

 Morrath

„Obscure Abominations”

Necroscope Blasphemia 2026

Od czasu wydania debiutanckiego krążka Morrath minęły niemal trzy lata. Czas był zatem najwyższy, by przypomnieć o swoim istnieniu, czyli dać wszystkim umówiony znak, sygnał. Takim jest nowa EP-ka zespołu, sygnowana logiem Necroscope Blasphemia. Krótki to materiał, bowiem trwający niewiele ponad kwadrans. (Czytaj dalej...)

Recenzja Temple of Decay „Profanus”

 Temple of Decay

„Profanus”

Black Death Prod. / Old Temple 2026

Nie wiem, jak było wcześniej, bo to moje pierwsze spotkanie z tym solowym projektem, ale „Profanus” już od pierwszych chwil zrobił mi naprawdę dobrze. Twarde i zimne brzmienie gitar, lekko wycofana sekcja rytmiczna, jadowite wokale, wszystko jest na swoim miejscu. (Czytaj dalej...)

Drugie demo CUNTFUCK już dostępne

 


Singiel od DRAKEN

 


With the announcement of the signing of the True Norwegian Hard Rock trio Draken, we could end 2025 with the introduction of their 3rd album with the first single “Jólablót.

The upcoming album, “Here Be Draken”, has now got a release date, which is April the 17th. To celebrate this, the hard hitting and perfectly catchy opening song “The Great Deceiver” is being released today, and it can be heard here:

As mentioned, the upcoming album “Here Be Draken” was recorded at Amper Tone in Oslo and produced by the band together with engineer Kim Lillestøl.. With artwork by Per Spjøtvold, the track listing is as follows:

1. The Great Deceiver
2. Jólablót
3. Saturday Night Head Removal Extravaganza
4. Here Be Dragons
5. Crimson Sun
6. It Serves You Right
7. Wrath
8. Shirts of Black (F.O.A.D.)
9. Of Demise and Men
10. Endtyme
11. Shitshow

Recenzja Hating Life „Revenge from Beyond”

 Hating Life

„Revenge from Beyond”

Pulverised Rec. 2026

Nie wiem jak wy, ale ja, patrząc na nazwę zespołu z Saragossy, skojarzenia mam jednoznaczne. I zresztą bardzo szybko okazuje się, że słuszne. No ale po kolei. Hating Life to dwuosobowy projekt, którego połowę stanowi gitarzysta Ataraxy. Pod nazwą zaczerpniętą od tytułu kawałka Grave z debiutanckiej płyty, panowie postanowili oddać swój hołd dla starej szwedzkiej szkoły. (Czytaj dalej...)

Recenzja Dwellnought „Monolith of Ephemerality”

 Dwellnought

„Monolith of Ephemerality”

Caligari Records (2026)

 


Z włoską sceną metalową jakoś nigdy nie było mi szczególnie po drodze, zwłaszcza jeśli mówimy o  zespołach uprawiających bardziej konwencjonalne formaty metalowego rzemiosła. Inaczej się sprawa ma z projektami awangardowymi i poszukującymi – tu barokowy przepych i inwencja twórcza jest na tyle duża, że o wiele łatwiej mi wyłuskać składowe, które mi się podobają lub mnie intrygują. (Czytaj dalej...)

piątek, 30 stycznia 2026

Nowa zapowiedź z Putrid Cult

 


Klip zapowiadający nowy CRUEL FORCE

 

Today, ancient speed metallers Cruel Force reveal the new video "Whips-A-Swinging." The track is the first to be revealed from the band's highly anticipated fourth album, Haneda, set for international release on March 27th via Shadow Kingdom Records. See & hear Cruel Force's "Whips-A-Swinging" video in its entirety HERE at the band's official YouTube channel.

Truest of the true, Germany's Cruel Force burst onto the scene in 2008 with the Into the Crypts... demo. While many have tried to emulate the ancient German (black)thrash sound, Cruel Force brimmed with an authenticity that could not be denied, as well as songwriting that added to that noble tradition rather than lazily picking at its corpse. Their two successive albums, 2010's The Rise of Satanic Might and 2011's Under the Sign of the Moon, made Cruel Force a certifiably CULT name in the international metal underground. Sadly, the band fell into a hiatus following that second album, but returned reinvigorated with the comeback 7" EP Across the Styx in 2022 and, a year later, the glorious full-length Dawn of the Axe at the hands of new label home Shadow Kingdom.

With whips a-swinging, the warlords of Cruel Force wield the Sword of Iron and await the Titan's awakening. Dare you venture into Haneda and disturb the Savage Gods on the way to the Crystal Skull?

In the meantime, see & hear the brand-new video "Whips-A-Swinging" HERE at Cruel Force's official YouTube channel. Preorder info will follow later next month. Cover and tracklisting are as follows:


Tracklisting for Cruel Force's Haneda
1. The Cross
2. Whips-A-Swinging
3. Savage Gods
4. Sword Of Iron
5. Crystal Skull
6. Warlords
7. Black Talon
8. Titan's Awakening
9. Haneda

Sześć koncertów CLAIRVOYANCE w marcu

 


BANISHER: premiera płyty "Metamorphosis"

 


Po kilkuletniej przerwie wydawniczej z najnowszym, wyśmienitym albumem studyjnym powraca deathmetalowy BANISHER. Metamorphosis ukazał się nakładem Selfmadegod Records.

Metamorphosis to świadectwo wielopoziomowego rozwoju zespołu, zdecydowanie najbardziej dojrzałe i eklektyczne wydawnictwo w 20-letniej karierze. Z jednej strony powiew świeżego powietrza oraz podsumowanie dotychczasowej drogi, a z drugiej refleksja nad burzliwym światem, który ją ukształtował. Choć album jest głęboko zakorzeniony w historii samego zespołu, odnosi się również do szerszych tematów izolacji, niepewności, przemiany i upadku, które zdefiniowały ostatnie lata.

BANISHER Metamorphosis ukazał jako CD, LTD CD oraz dedykowny merch, w dalszej kolejności pojawi się również jako LP.

Zamów w sklepie internetowym Selfmadegod Records.


Posłuchaj albumu:



Mini EVIL DAMN do odsłuchu

 


On January 30th internationally, Hells Headbangers will release a brand-new mini-album from Evil Damn, Eons of Horror, on 12" vinyl format. And today, the Death Metal Promotion YouTube channel streams the mini-album in its entirety. Hear Evil Damn's Eons of Horror in its entirety exclusively HERE.

Relacja z koncertu Death Worship / Fides Inversa / Kringa w Poznaniu

 

Death Worship / Fides Inversa / Kringa

23.01.2026 – Poznań, Pod Minogą

Wieści o planowanych w ramach trasy „Death Knocks at the Eastern Gate” trzech koncertach Death Worship na polskiej ziemi dotarła do mnie dość późno, i w sumie całkiem przypadkowo. Jako iż dwa poprzednie występy Kanadyjczyków, których przyszło mi doświadczyć circa trzy lata temu, zmiotły mnie z powierzchni ziemi, postanowiłem działać szybko, by na czas uzgodnić wszelkie niezbędne szczegóły logistyczne. W międzyczasie zapoznałem się też z wydawnictwami kapel mających ekipę Forstera supportować (no, nie, nie miałem wcześniej okazji poznać, z przyczyn obiektywnych), co jeszcze bardziej mnie zmotywowało i zaostrzyło apetyt. A jak się człowiek nakręci, to wiadomo, że stanie na głowie, by, nawet mimo niesprzyjających okoliczności, na taki event dotrzeć. Zatem dwudziestego trzeciego stycznia, po raz drugi w tym roku, wsiedliśmy z moim serdecznym przyjacielem (od kieliszka też) do automobilu, i po lekkich perturbacjach związanych ze znalezieniem w centrum Poznania miejsca parkingowego, zjawiliśmy się niemal punktualnie (bo nawet chwilę wcześniej) przed bramą Minogi. Trochę przewrotna to nazwa lokalu, bo niby „pod”, a jednak trzeba wleźć na górę. Zatem browar w dłoń, i ruszamy po schodach, pod scenę.

Ta do dużych nie należy, ale to właśnie dzięki owej kameralności tą miejscówkę ostatnimi czasy polubiłem. Jako pierwsi, zgromadzonej dość licznie gawiedzi, zaprezentowali się Austriacy. Ich image dość mocno odbiegał od typowych, blackmetalowych standardów. Panowie bardziej przypominali muzyków, którzy urwali się z lat osiemdziesiątych. Wokalista ubrany w zwykły szary, wyglądający jak znaleziony w dziadkowej szafie sweterek, z klasycznym wąsem, rodem ze starych niemieckich pornoli, i jakimiś koralikami na nadgarstku, z każdą chwilą coraz bardziej czarował i wprowadzał w trans. A to bujał się z lewej nogi na prawą, a to przyjmował niecodzienne pozy z gitarą, no i przede wszystkim „mówił językami”. A przy okazji wyglądem skojarzył mi się, jakoś tak, z typem z Thin Lizzy. Te wszelkie czystsze wokale, które początkowo lekko mnie drażniły z płyty, przybrały w tym przypadku całkiem innego wymiaru i znaczenia. Muzyka Kringa to nie czysty drugofalowy black, a dźwięki bardziej inspirowane pierwszą falą, coś na podobiznę Malokarpatan, połączone z niecodziennym, lekko rytualnym, czy też transylwańskim klimatem. Na żywca żarło to niesamowicie, a biorąc pod uwagę, z jaką lekkością i naturalnością muzycy swoje kompozycje odegrali, można było faktycznie poczuć się niczym na jakimś podziemnym, potajemnym misterium. Tym bardziej, że panowie nie bawili się w zagadywanie publiczności, a po prostu grali numer za numerem, głównie z drugiej płyty, tej bardziej pokombinowanej. Zdecydowanie Kringa dali radę, na tyle, że zaraz po ich występie pobiegłem na zakupy.

Fides Inversa mieli w składzie jednego zawodnika więcej, zatem dla nich miejsca na deskach było faktycznie niewiele. Może z tego powodu, ruchu scenicznego było podczas ich recitalu nieco mniej. Piszę „nieco”, bo za pozostałą czwórkę, ograniczającą się do pomachiwania czuprynami, nadrabiał Wraath. Facet jest fenomenalnym frontmanem, no i jako jedyny, na przestrzeni całego wieczoru, popijał winko, niczym klasyk Peter Steele, a nie jakąś „niegazowaną”. Bardzo szybko też zachęcił zgromadzonych do wspólnej zabawy, i pięści powędrowały rytmicznie w górę. Muzyka Fides Inversa jest zdecydowanie intensywniejsza niż w przypadku poprzedników, zatem ze sceny lała się autentyczna, satanistyczna wściekłość. Chwilami natężenie dźwięków mogło przypominać zamieć, przy której zaprawdę ciężko iść, czy nawet patrzeć, pod prąd. Tutaj mały kamyczek do ogródka nagłośnieniowca, bo gdyby tak ustawił gałki nieco ciszej (ale dosłownie kapkę), przekaz „Włochów” byłby jeszcze bardziej wyrazisty. Niemniej jednak, trup ścielił się gęsto, a Szatan tańcował pod umownymi „barierkami”. Panowie polecieli przekrojowo, choć, co oczywiste, z naciskiem na „Historia Nocturna”. Mówiąc szczerze, koncert ten przypomniał mi fenomenalną formę Marduk, kiedy to jeszcze mieli na pokładzie Legiona i Fredrika, i w zasadzie rozdawali na koncertach jak nikt inny. Fides Inversa dali naprawdę wyborny pokaz blackmetalowej mocy, a na koniec wbili się w tłum i ostatni numer kończył się ogólnym moshem. Mocarny wykurw!

O Death Worship można by pisać wiele, ale i tak słowa niekoniecznie oddadzą to, co Kanadyjczycy prezentują na żywo. Bo czymże jest śmierć, zniszczenie, pożoga w porównaniu z war metalem w ich wykonaniu. Deathlord of Abomination and War Apocalypse ubrany w czarną kominiarkę, zapowiadał charczącym głosem poszczególne ataki, a następnie wyrzygiwał z siebie żywy napalm. Sporych gabarytów basista, znany zresztą także z występów w barwach Blasphemy, czy macierzystego Bloody Vengeance, zajmując połowę sceny dorzygiwał miejscowo swoje, tworząc swoisty wokalny dwugłosowy huragan. W tle, broń szybkostrzelną obsługiwał Exesor (także Bloody Vengeance), a cała trójka gitarzystów, w umorusanych jakąś czarną mazią gębach, pasach z nabojami, katowała swoje instrumenty z zawziętością szaleńca. Kiedy z sufitu spadało czerwone światło, wszyscy wyglądali, jakby wyszli z jakiegoś bagna, albo właśnie skończyli taplać się w posoce. Bezlitosne kanonady przerywane były oczywiście klasycznymi zwolnieniami, przy których ściany klubu trzęsły się w posadach. Brzmienie panowie ustawione mieli niemal idealnie, dzięki czemu każdy numer stanowił pierdolnięcie na miarę uderzenia bomby atomowej. Cieszył fakt, że większość przybyłych do klubu, to nie były osoby przypadkowe, a prawdziwi maniacy, którzy nie stali jak słupy soli, tylko darli mordy przy „Invocation Chamber”, albo żeby „napierdalać”. Myślę, że gdyby „wypadało”, wielki banan zagościłby na twarzach bohaterów tego wieczora. Gatunek jednak zobowiązuje, a Death Worship są obecnie chyba najbardziej brutalną i bezwzględną warmetalową hordą na żywo. Żadnym, nomen omen, bluźnierstwem nie będzie stwierdzenie, że Blasphemy w obecnej formie mogą im co najwyżej nosić instrumenty. Ross Bay Cult Eternal, dziękuję, do widzenia.

To był kolejny fantastyczny wieczór w tym roku. Po fenomenalnym Pralaya / Upon the Altar / Terrestrial Hospice w Gdańsku, po raz drugi zostałem bezceremonialnie sponiewierany. Każdy z aktów zaprezentował się z jak najlepszej strony, zapewniając wspaniałe wspomnienia, do opowiadania w przyszłości wnukom przy kominku. Dziękuję serdecznie Panu Ziemniakowi, za towarzystwo, oraz że ponownie zgodził się na niewdzięczną rolę kierowcy, wszystkim spotkanym mordkom za miłe pogaduchy (choć tradycyjnie, czasu zbyt wiele nie było), i przede wszystkim organizatorowi za zaproszenie. Jeśli ktoś jeszcze się waha, czy warto uderzać na koncert tej trójcy do Gdyni za dwa dni, to powiem krótko: w chuj warto! Tyle w temacie.

- jesusatan

Zdjęcia: Julia Ciesielczyk

 

Recenzja Sanctvs „De l'abîme au Plérôme”

 Sanctvs

„De l'abîme au Plérôme”

Osmose Prod. 2026

Debiutancki album tego jednoosobowego projektu z Kanady ukazał się sześć lat temu. Ukazał się… i w zasadzie tyle starczy o nim powiedzieć, bowiem przeszedł u mnie całkowicie bez echa. Jako iż jednak korci mnie czasem, by sprawdzić zespół, który teoretycznie powinienem skreślić z listy zainteresować, sięgnąłem sobie po najnowszy materiał pana Mortheosa. A nóż się chłopak przez te kilka lat wyrobił. (Czytaj dalej...)

Recenzja Unchosen Ones „Divine Power Flowing”

 Unchosen Ones

„Divine Power Flowing”

Independent 2026

Jeśli lubicie lżejsze brzmienia, to śmiało sięgajcie po Unchosen Ones. Jest to hiszpańska kapela, która powstała w 2020 roku i właśnie wraca ze swoją drugą płytą. Jej zawartość to dziewięć numerów, które płyną zwiewnie przez niemalże trzy kwadranse. Hiszpanie grają melodyjny heavy metal z mocnym pierwiastkiem rocka, co nadaje ich rzępoleniu niebywałej lekkości. (Czytaj dalej...)

Zapowiedź EP-ki MORRATH

 


Jutro premiera EP-ki LUCIFUGUM

 


Ukrainian black metal stalwarts LUCIFUGUM return with "Adanom", a new gatefold 7” EP that stands as one of the most significant chapters in the band’s 31-year journey along the Damned Path. Set for release on January 31st, 2026 via Aesthetic Death, "Adanom" is a defiant statement of Satanic Black Metal Authentism: underground, uncompromising and forged in the harshest of circumstances.

The release marks the powerful return of Stabaath to vocal duties, following a serious throat injury, bringing renewed venom and intensity to the Coven’s sound. Created, recorded, and mixed under the shadow of missile and drone attacks in the Ukrainian cities of Mykolaiv and Kharkiv, "Adanom" carries a raw, unfiltered urgency that reflects both resilience and unwavering conviction.

Tracklist:

Side A

01. AB(∞)RH(ВОЛЯ) – 00:57
02. Смола у крові нашій – 05:46 (Dedicated to all defenders of Ukraine, to everyone who keeps his/her own front line.)

Side B

03. Lucispear – 05:09 (Dedicated to the first Rebel, the first torch of Truth. To the One who is an example of Fortitude and Purposefulness.)

Można sprawdzić debiut SHINE

 


The debut album from Poland death horde SHINE is now streaming in full. The exclusive world premiere of Wrathcult comes courtesy of Decibel Magazine. Stream the album now at this location.

Born from the grips of the pandemic, SHINE are the newest brainchild of Hazael’s Tomasz Dobrzeniecki, and their first album Wrathcult leaves no doubt that a new force in Polish extreme metal has awakened.

Inspired by the likes of Emperor, Bathory, Morbid Angel, Entombed and Dismember, Dobrzeniecki’s new outfit channels that lineage into something raw, relentless, and unmistakably its own.

Trzeci CRYPTWORM za dwa miesiące

 


On March 27th internationally, Me Saco Un Ojo Records and Extremely Rotten Productions are proud to present Cryptworm's highly anticipated third album, Infectious Pathological Waste. Me Saco Un Ojo will handle the CD and vinyl versions while Extremely Rotten will be handle the cassette tape version.

Distasteful gurgles erupt amidst those familiarly grotesque grooves and bubonic bouncing riffs. Cryptworm have been a prolific entity with their prior EPs, albums, and more seeping into the crypts of the underground at an impressive rate. Now sinking their teeth into you with Infectious Pathological Waste, you can hear how their sound has refined to an unstoppable force of blunt-force trauma. As the bludgeoning commences, you will be pulled in by the disgusting performances of all three members, as the convulsing spew of guitars and regurgitating vocals flow like molten rot atop a crushing drum performance. Powerful drum-fills and autopsy-invoking riffs are something this band have seemingly mastered creating, because there is no shortage of this magnificent mutilating music flowing forth from the speakers to maim you.

Sometimes, a death metal band simply just grasps what sound they are going for and runs the distance with it. Cryptworm are one such band who have always felt very naturally able to concoct the foul distillations of death they bestow upon us. Ranging from those stomping hooks to more thrashy viciousness, this is a wickedly paced record that will have you gorging on its putrescent fruits time and time again. Whether blasting forth total fury or ripping chunks off you with flesh-coated hooks, these barbarians do not falter in their delivery of violence and sadism. Eight tracks sitting at 35 minutes is all you need to become infested. By the end, your carcass will be rolling with maggots, twitching just enough to hit play again… [text by Jørgen Kirby, Nattskog webzine]

In the meantime, hear the brand-new track "Drowning in Purulent Excrementia" HERE at Me Saco Un Ojo's Bandcamp. Cover and tracklisting are as follows:


Tracklisting for Cryptworm's Infectious Pathological Waste
1. Gallons of Molten Hominal Goo
2. Maimed and Gutted
3. Drowning in Purulent Excrementia
4. Infectious Pathological Waste
5. Embedded with Parasitic Larvae
6. Emanations of Corporeal Pyosis
7. Gastrointestinal Seepage
8. Encephalic Feast

Pierwsze zapowiedzi na Summer Dying Loud 2026

 


Nadszedł kres wyczekiwań! Za sprawą Summer Dying Loud 2026, już po raz siedemnasty, zapraszamy Was w podróż po świecie dźwięków niepokornych.
Ponownie spotkamy się w Aleksandrowie Łódzkim, tym razem 3, 4 i 5 września.
Czeka nas 51 koncertów, z których każdy będzie dla Was niezapomnianym przeżyciem. Znajdziecie tam zarówno znane, kultowe nazwy o ugruntowanej pozycji jak i newcomersów, którzy niejednokrotnie decydują o jakości współczesnej sceny muzyki ekstremalnej.
Dziś poznacie 11 nazw, które otwierają tegoroczną stawkę. Od dziś uruchamiamy także podstawową pulę karnetów trzydniowych, biletów na pole namiotowe, parking wewnętrzny i parking dla camperów. Bilety jednodniowe oraz dwudniowe trafią do sprzedaży w kwietniu, kiedy już odsłonimy więcej kart.
Gotowi? To zapinajcie pasy i jedziemy!
Zaczynamy od wyjątkowego projektu Nergala, który postanowił w niestandardowy sposób uczcić 30-lecie debiutu BEHEMOTH! Do odegrania Sventevith na żywo zaprosił muzyków islandzkiego Misþyrming. Taka kolaboracja gwarantuje, że usłyszymy debiut Behemoth w możliwie najdzikszej, nieokrzesanej formie! Będzie to jedyna okazja w Polsce by zobaczyć ten projekt na żywo i niewiele wskazuje na to, by był on powtarzany w przyszłości. Dla fanów Behemoth to obowiązkowa pozycja w lineupie!
Uwielbiamy ciekawe jubileusze. Dlatego jeden z najważniejszych bookingów tego roku to niemiecki AHAB i ich Funeral Doom Metal najwyższej próby! Swoim debiutem The Call Of The Wretched Sea zarył się głęboko w nasze udręczone serduszka pozostawiając przepaść rozmiarów Rowu Mariańskiego. Ten niesamowity, nautilistyczny debiut obchodzi właśnie 20-lecie wydania i będzie tematem przewodnim jedynego koncertu Ahab w Polsce!
Równo 40 lat mija natomiast od pierwszych nagrań demo kultowej amerykańskiej kapeli Massacre! Dowodzone przez Kama Lee komando dowiezie nam kwintesencję death metalu prosto z jego mekki na Florydzie. Bezkompromisowe granie, które nigdy nie straciło swojej intensywności będzie prawdziwym cymesem dla wielbicieli gatunku. Intensywność wydawnicza Massacre w ostatnich latach oraz ich aktywność sceniczna gwarantuje, że będzie to niezapomniany koncert!
Odchodząc na chwilę od ekstremy mamy dla Was coś wyjątkowego. Jesu - jedno z muzycznych wcieleń Justina Broadricka, to nie jest pospolity strzał, który możemy spotkać na każdym festiwalu.
Olbrzymia w tym zasługa Wasza i przyjęcia jakie zgotowaliście Godflesh na scenie SDL w 2024 roku! My również staraliśmy się, by Brytyjczycy dobrze zapamiętali nasz festiwal, w nadziei, że jeszcze będzie nam dane współpracować. Udało się! Będziemy mogli wspólnie doświadczyć mieszanki Drone, Shoegaze i Post Rocka w najbardziej szczerej i prawdziwej postaci!
Mamy też coś dla miłośników Heavy Metalu i to takiego pisanego przez duże Iron Maiden!
Official Blaze Bayley - wokalista legendarny, który nagrał dwa albumy z Iron Maiden oraz intensywnie koncertował z nimi w latach ‘94-’99 a następnie rozwinął karierę solową, podczas której wydał 14 albumów studyjnych!
Jesteśmy strasznie sentymentalni. Chcemy wspólnie z Wami pośpiewać “The Clansman” a Blaze zgodził się zagrać wyjątkowy set z lat swojej aktywności w Iron Maiden! 
Nie da się ukryć, że nasze pierwsze ogłoszenie bogate jest w deathmetalowe strzały prosto w pysk. Poza wspomnianym Massacre mamy dla Was jeszcze BAEST, który przebojem zdobywa sceny największych festiwali na świecie a ich koncerty to prawdziwa bomba energetyczna! Na koncie cztery albumy, w tym najnowszy “Colossal”, wydany przez Century Media, dosłownie kosi głowy!
Gdyby tego było mało, sięgamy głęboko pod powierzchnię i mamy dla Was dwa deathmetalowe diamenty zza oceanu Of Feather and Bone oraz Civerous! Kapele odwiedzą nasz festiwal w ramach trasy “Maze of Disintegration”.
Tu naprawdę nie potrzeba dodatkowej zachęty. Dla znawców tematu te nazwy mówią same za siebie. Niezaznajomieni niech szybko nadrobią braki.
Brnąć głębiej w odmęty undergroundu przynosimy Wam doskonałe Imha Tarikat, black metalowy cios z nowego rozdania. Ich ubiegłoroczny album “Confessing Darkenss” zebrał masę pozytywnych recenzji, a nas tylko uświadczył w przekonaniu, że to najwłaściwszy moment by zaprosić Niemców na scenę!
Podobnym zachwytem otaczamy twórczość kapeli Hexer. Złowieszczy Doom / Sludge Metal budzi niepokój nawet u wytrawnych muziarzy. Na koncie trzy wyborne albumy, a na horyzoncie nowa muzyka, wszak jeszcze w zeszłym roku usłyszeliśmy ciekawie zapowiadający się singiel “Black Flame in Cosmic Void”!
Było w dzisiejszym ogłoszeniu sporo kopniaków w twarz. Pozostał nam jeszcze finalny strzał między OCZY. EYES znani są z przełamującego granice gatunków, intensywnego brzmienia łączącego hardcore, noise rock i sludge a ich koncerty są niezwykle energetyczne To bez wątpienia mieszanka, na jaką zasługujemy!
To tyle na dziś!
Tu znajdziecie bilety:
XVII. SUMMER DYING LOUD - karnet 3 dni, 3-5.09.2026, https://sklep.ebilet.pl/afkr/482729585058775050
XVII. SUMMER DYING LOUD - pole namiotowe, https://sklep.ebilet.pl/afkr/482729585058775052
XVII. SUMMER DYING LOUD - camper,
XVII. SUMMER DYING LOUD - parking na terenie MOSiR, https://sklep.ebilet.pl/afkr/482729585058775053

Nowy Meritoriousness of Equanimity do odsłuchu



Belorusian Death Metal Pack, Eximperitus, have partnered with Metal Injection for the pre-release stream of forthcoming album, Meritoriousness of Equanimity. The premiere coincides with the unveiling of the album's line-up, which includes vocalist/lyricist Pawel Nalecki (ex-Ominous Scriptures) and composer/multi-instrumentalist Siarhei Liakh (Relics Of Humanity, ex-Ominous Scriptures), as well as session drummer Davide “Brutal Dave” Billia (Beheaded, Antropofagus).

Stream the album now at:

czwartek, 29 stycznia 2026

Recenzja Internal Decay “Fires of the Forgotten”

 Internal Decay

“Fires of the Forgotten”

Hammerheart Rec. 2026

Jeszcze jeden powrót zza grobu… Oj namnożyło się ostatnio tego typu wydawnictw. Jedne są bardziej, inne mniej warte uwagi. Szwedzki Internal Decay aktywny był na początku lat dziewięćdziesiątych, wydając wówczas demo oraz dużą płytę. Chłopaki jednak dość szybko się zawinęli, co przy ówczesnej konkurencji jakoś nie spowodowało u mnie nieprzespanych nocy. (Czytaj dalej...)

Recenzja Venthiax „Rites of Ra”

 Venthiax

„Rites of Ra”

Dying Victims Productions 2026

Ten szwedzki tercet powstał w 2021 roku i od tamtego czasu nagrał demosa, dwa materiały koncertowe i epkę. Pod koniec lutego wrócą z mini-albumem, który niesie ze sobą sześć numerów, o żywiołowym charakterze. To thrash metal z wyraźną obecnością diabła więc tak naprawdę mamy tutaj do czynienia z dociążoną wersją tego „biczującego” gatunku. (Czytaj dalej...)

Singiel od BURNING PATH

 


Today, Chilean true metallers Burning Path premiere the new track "A Step Far Beyond" at heavily trafficked web-portal Metal.de. The track is the third to be revealed from the band's highly anticipated debut album, Burning Path, set for international release on February 27th, 2026 via Dying Victims Productions. Hear Burning Path's "A Step Far Beyond" in its entirety exclusively HERE.

Born from tragedy, Burning Path is the continuation of Chile’s beloved heavy metal heroes Lucifer's Hammer. In late December 2024, founding member Andre Adasme, AKA Hades, was murdered by a stranger. His brother Rodrigo, AKA Titan, had a difficult task ahead of him. But eventually, Titan decided to keep Andre’s legacy alive along with longtime guitarist Hypnos, and Burning Path was (re)born. Titan decided to retire the Lucifer's Hammer moniker “because there is no other who can replace my brother's leading role and character, who will forever be the signature of Lucifer's Hammer music.”

However, those whose hearts keep it true will be thrilled to hear the direction of Burning Path – “the same traditional heavy metal essence that has been our call for the last 13 years playing with Lucifer's Hammer,” Titan humbly states. Witness the band’s “debut” full-length, Burning Path. With absolutely accurate artwork gloriously adoring its cover, Burning Path’s self-titled debut picks right up where 2024’s Be and Exist left off: like an iron fist lined with velvet, a deceptively silky surge that drives deepest into the heart of mid ‘80s metal. With Titan taking up the vocal duties as well as drums and guitar – and Hypnos, in kind, handling guitar, bass, and keyboards – the duo create a pistons-pumping juggernaut of melodic-yet-moody METAL, conveying electricity and energy no matter the tempo. In fact, much of Burning Path hovers near a strutting mid-tempo, and is all the better for it: Burning Path are equally powerful when illustrating heroism or heartache. As such, Be and Exist’s trace elements of prime Dokken, Heavy Pettin’, Diamond Head, Europe, Witch Cross, Virgin Steele, and even ‘80s KISS at their most metal are resurgent here, once again rearranged and reformed into anthems entirely their own.

Hades may be much missed, but he’d be honored by the Burning Path his former bandmates are on!

In the meantime, hear the brand-new track "A Step Far Beyond" exclusively HERE, courtesy of Metal.de. Also hear the previously revealed "Take Me High" exclusively HERE, courtesy of the NWOTHM YouTube channel, as well as the previously revealed "Chasing the Future" exclusively HERE, courtesy of Deaf Forever magazine. Cover and tracklisting are as follows:

Tracklisting for Burning Path's Burning Path
1. The Imminent Passage Of Time (Intro)
2. Chasing The Future
3. Another Day
4. Take Me High
5. The God Who Dwells In The Sword
6. A Step Far Beyond
7. When Darkness Fall
8. The Darkness That Will Last

Można odsłuchać demo CITRINITAS

 


On January 30th internationally, Caligari Records will release Citrinitas' highly anticipated debut demo, Unending Descent, on cassette tape format. And today, the Death Metal Promotion YouTube channel streams the demo in its entirety. Hear Citrinitas' Unending Descent in its entirety exclusively HERE.

Nowy SANCTVS do odsłuchu

 


Today, Quebec black metallers Sanctvs stream the entirety of their highly anticipated second album, De l'Abîme au Plérôme, at the Black Metal Promotion YouTube channel. Set for international release on January 30th via Osmose Productions, hear Sanctvs' De l'Abîme au Plérôme in its entirety exclusively HERE.

Klip od DOMHAIN

 

Northern Irish post-atmospheric black metal band Domhain have revealed a new visualiser video for the track “Talamh Lom” the second track from their upcoming debut full-length album “In Perfect Stillness”. The track will be available on all major streaming platforms from 30th January.

The video begins with the atmospheric intro “Una Tarra Ci Hé”, centred on a delicate, stirring cello performance by the band's own Anaïs Chareyre-Méjan, setting a sombre tone before transitioning into the expansive power of “Talamh Lom”.

Zapowiedzi z Godz ov War

 



środa, 28 stycznia 2026

Recenzja Citrinitas „Unending Descent”

 Citrinitas

„Unending Descent”

Caligari Rec. 2026

Citrinitas to anonimowy twór z Finlandii. Dosłownie tyle o nim wiadomo. No, może poza tym, że jego debiutanckie demo, zawierające trzynaście minut muzyki, wyda końcem stycznia Caligari Records. A że label to, przynajmniej w oczach określonej grupy odbiorców, także moich, uznany, to nie wypadało tych piosenek nie sprawdzić. (Czytaj dalej...)

Recenzja Koldbrann / Tilintetgjort „Den Klandestine Kjerne / Eons in Oblivion”

 Koldbrann / Tilintetgjort

„Den Klandestine Kjerne / Eons in Oblivion”

Dark Essence Records 2026

Pierwszy kawałek tego splitu należy do Koldbrann i jest niejako „zaniechanym” numerem, gdyż Norwedzy postanowili nie umieszczać go na ostatniej płycie i poczekać na jego prezentację w późniejszym terminie. Ten czas nadszedł i oto można posłuchać sobie „Den Klendestine Kjerne” na tym krótkim wydawnictwie. (Czytaj dalej...)

Reedycja jedynki ASS TO MOUTH

 


Grindcore'owy ASS TO MOUTH przedstawia reedycję debiutanckiego pełniaka Kiss Ass. To niewątpliwie spektakularne wydawnictwo ukaże się 30 stycznia 2026 nakładem Selfmadegod Records.

Kiss Ass to wybuchowa mieszanka dwudziestu jeden siarczystych ciosów grindcore'a wprost między oczy, a wśród nich kower klasycznego numeru Motörhead We Are The Road Crew. Całość została zremiksowana i zremasterowana na nowo w studiu Soundscope oraz posiada odświeżoną okładkę (autorstwa Krzysztofa Sikorskiego) i layout (Paweł Ozon). Gościnnie na płycie pojawili się Szczota (solo w We Are The Road Crew) oraz Kwiatu (chórki w We Are The Road Crew)

ASS TO MOUTH powstało w grudniu 2004 roku. Aż do końca 2016 zespół regularnie koncertował w całej Europie. W tym czasie udało się również zarejestrować dwa pełne albumy, jedno promo MCD i jeden split 10”. Na początku 2017 roku działalność zespołu została częściowo zawieszona. W międzyczasie, w nowym odświeżonym składzie udało się zarejestrować nowy album Enemy Of The Human Race, który ukazał się w 2024 r. nakładem Selfmadegod Records.

Kiss Ass zostanie wydane w formie eleganckiego jewel case CD i dostępne jest w sklepie internetowym wytwórni.

Zapowiedź nowego HANGING GARDEN

 


Finnish melancholic death/doom metallers with male & female vocals, HANGING GARDEN, unveil details of their new studio album “Isle of Bliss”, set for release on March 20th via Agonia Records. In anticipation of the album, the seven-piece band premieres music video for its opening track, “To Outlive the Nine Ravens”. Watch the clip, below.



On their ninth album “Isle of Bliss”, HANGING GARDEN takes a different approach to their signature somber melancholy: the new full-length presents perhaps a darker, more sinister rendition of the oftentimes dreamlike tones of the past releases. Synths and sweet and airy vocal layers – albeit still present - give more room for a heavier aesthetic in the drum and guitar work.

Tracklisting:
1. To Outlive the Nine Ravens
2. Eternal Trees of Turquoise
3. Isle of Bliss
4. To the Gates of Hel
5. The Death Upon Our Shoulders
6. The Blights Nine
7. Arise, Black Sun
8. Her Waning Light
9. Beneath the Fallen Sky

Nowy CRUSHUMAN za miesiąc

 


Horror Pain Gore Death Productions are set to release the new album from Washington DC's extreme Hardcore Death Grinding warriors CrusHuman. Imperial is up now for pre-order and will be released February 27th on CD and Digital formats along with merch.

CrusHuman return to Horror Pain Gore Death Productions with the new album Imperial! Washington DC's CrusHuman return with an extreme concoction of Grindcore, Death Metal, Hardcore and Punk. Imperial unleashes 14 tracks that take you down another dark twisted chaotic journey into the control matrix we live in. Featuring cover artwork by Walter Figueroa, and guest vocals from Frank Rini, Richard Johnson, Dave Kaye, amiiithiiist and Juan Ramon Lopez.

For fans of Entombed, early Fear Factory, Napalm Death, Obituary, Slayer, Terrorizer and Voivod.

Listen to the single "Synthetic Religion" at https://youtu.be/C-kpsLLCdd8

TRACKLISTING:

1. Bell Ringer
2. Lab Rat
3. 5 Dollar Lobotomy
4. Synthetic Religion
5. Hive Mind
6. Die Young
7. Order Of The Dragon
8. Discord
9. The List
10. Trinity
11. Wet Works
12. Artificial Salvation
13. Last Drop
14. OTTO