czwartek, 28 lutego 2019

Nowy kawałek SAINT VITUS do odsłuchu


The godfathers of American doom metal SAINT VITUS are now releasing the first brand new track from their forthcoming album 'Saint Vitus' which will be released on May 17, 2019.




Nowy kawałek VIOLENTOR do odsłuchu

 

VIOLENTOR to stream "Hunter Of The Anorexis" from upcoming new album !

 

 Italian VIOLENTOR have just released their new single "Haunter Of The Anorexis", taken from the upcoming album "Putrid Stench" for streaming & legal download on Bandcamp !

 

Wznowienie krążków DOMAIN w marcu w Old Temple


DOMAIN
Two albums of cult Polsih Death Metal
 
One of the most-awaited albums re-edition has become a fact. Two DOMAINs albums will officially re-release after two decades. From Oblivion after 20 years will release again on CD this time on golden CD. Gat Etemmi after 17 years for the first time on golden CD. The first edition of this album was released on a professionally CD-R. Both albums with a new graphic design, interviews from fanzines and magazines, photos. Original sound from first edition without unnecessary interference. The cult old-fashioned Death Metal is back in a blasphemy! All copies are manually numbered. Premiere at 04/03/2019.
 
 
 
Re-edycja jednych z najbardziej wyczekiwanych albumów stałą się faktem. Po dwóch dekadach oficjalnie wznowione zostaną dwa albumy DOMAIN. From Oblivion po 20 latach ukazuje się ponownie na CD tym razem na złotym CD. Gat Etemmi po 17 latach pierwszy raz na złotym CD. Pierwsza edycja tego albumu została wydana na profesjonalnie tłoczonym CD-R. Oba albumy ze nową szatą graficzna, wywiadami z fanzinów i magazynów, zdjęciami. Dźwięki zachowane jak na pierwotnych wydaniach, bez zbędnej ingerencji. Kultowy staro modny Metal Śmierci powraca siejąc bluźnierstwo ! Wszystkie kopie ręcznie numerowane. Premiera 04.03.2019.

Szósty album Agrypnie w przygotowaniu ...


AOP Records announces the signing of post-black metal stalwarts Agrypnie. The first fruit of this union shall be the band's as-yet-unnamed sixth album, which is currently being written.

In the beginning of 2004, Torsten H., singer of German black metal band Nocte Obducta and live guitarist of Austrian black metal band (and now AOP labelmates Anomalie), decided to start the solo project Agrypnie to realize his own ideas. In April 2007, after the release of the self-produced demo as well as the first full-length release, F51.4, he decided to search for live musicians to play concerts.

Currently, Agrypnie have released five albums, one EP, the Pavor Nocturnus compilation, and a self-produced demo. They've embarked upon tours with such bands as Dornenreich, Harakiri for the Sky, Totalselfhatred, and Der Weg einer Freiheit. Now, in 2019, Agrypnie have signed with AOP Records. Torsten is currently writing the next full-length, and the band will enter the studio at the end of this year.

"Ladies and gentlemen, I am proud to announce following news - Agrypnie is now officially signed to AOP Records!" says Torsten. "I am extremely pleased to be among great friends and such bands as Harakiri for the Sky, Anomalie, Ellende, Firtan, and Karg! I am looking forward to working together with this new awesome partner!"

Continuing, Torsten reveals the following: "As I promised last year, the next Agrypnie release won't take ages again like the extremely hard birth of Grenzgænger/Pavor Nocturnus. To be true to one's word, at the end of this year, we hit once again the Phil Hillen/SU2 – Studio to record the next Agrypnie full-length release! Further details later this year!“

 


EPka Malokarpatan w kwietniu


Sun & Moon Records sets April 8th as the international release date for a special new EP from MalokarpatanCesta podzemnými sálami Kovovlada, on 7" vinyl format.

Stream the original digital release HERE at Malokarpatan's Bandcamp. Cover and tracklisting are as follows:

 
Tracklisting for Malokarpatan's Cesta podzemnými sálami Kovovlada
1. Cesta podzemnými sálami Kovovlada I
2. Cesta podzemnými sálami Kovovlada II

wtorek, 26 lutego 2019

Recenzja Usurper „Lords of Permafrost”


Usurper
„Lords of Permafrost”
Soulseller Records 2019


Usurper powrócił! Po czternastu latach milczenia zespół, którym jarałem się niesamowicie w latach swojej młodości, pojawił się nagle, bez ostrzeżenia z szóstym w swojej dyskografii albumem. Przyznam się bez bicia, iż zanim odpaliłem „Lords of Permafrost” zadrżała mi nieco ręka. Czy aby ten wielki, jakby nie patrzeć, w moich oczach zespół nie spierdoli sprawy i nie nagra płyty średniej, powodującej bardziej zniesmaczenia niż zachwyt? Początkowo czułem się nieco zawiedziony. Niby od pierwszych chwil otwierającego album „Skull Splitter, a dokładnie od pierwszego Celtic Frostowego „Ugh!”, czuć stary sprawdzony klimat, ale… Czegoś mi brakowało. Wróciłem zatem do tego materiału po tygodniu i tym razem już zażarło. Chłopaki, mimo długiej przerwy nie stetryczeli i nadal czują klimaty wywodzące się z NWOBHM oraz zespołu Toma Warriora i doskonale potrafią przekuć to, czego nauczyli się w młodości w black/death/thrash metalowe klimaty. Zwłaszcza wszechobecne nawiązania do Celtic Frost są tutaj tym, co cenię sobie najbardziej. Amerykanie udowadniają, iż nadal potrafią jadowicie kąsać i ranić nasze uszy oldskulowymi riffami przy których headbanging jest rzeczą nieuniknioną. Na albumie królują mroczne melodie, charakterystyczne dla poprzednich albumów zespołu, lecz przenigdy nie powiedziałbym, że jest to zżeranie własnego ogona. Przy tych dźwiękach nie sposób się nie bawić. Posłuchajcie choćby takiego „Cemetery Wolf” – toć to jest czysta poezja i miód na uszy siwiejących już z lekka panów w skórzanych portkach i naćwiekowanych kozakach. Z kolei w „Gargoyle” pojawiają się patenty czysto heavy metalowe w towarzystwie death metalowego wokalu, bomba. Tekstowo co prawda chłopaki nieco się rozstrzelili, poruszając tematy od wilkołaczych przemian po inwazję obcych, jednak tak naprawdę nie jest to sprawą priorytetową, jeśli weźmiemy pod uwagę nośność prezentowanej na najnowszej płycie muzyki. Wszystko tutaj brzmi przykładowo, czyli dostatecznie przejrzyście, jednak z zachowanie ducha lat minionych. Utwory zamieszczone na tej trwającej 36 minut płycie zdają się być doskonale przemyślane, przepełnione surową energią atakującą nasze narządy słuchu z wielka mocą. Nie wiem zatem, dlaczego moje pierwsze odczucia były tak odmienne od tych, które mam słuchając tej płyty po raz kolejny. Może miałem zły dzień. Temu krążkowi absolutnie nic nie brakuje. Jest to kolejny, znamienity album zespołu, który zawsze szanowałem i który potrafi bawić się muzyką do upadłego. Kurwa, i to wszechobecne „Ugh!”, że powtórzę po raz kolejny. No mam do tego słabość, trudno. Kończący płytę „Mutants of the Iron Age” to taki cios na dobicie, jeśli ktoś miałby jeszcze mało. Utwór potwierdzający, że oto Usurper faktycznie powrócił. I jest w świetnej formie! 
- jesusatan


Recenzja Vircolac „Masque”


Vircolac

„Masque”

Sepulchral Voice Records 2019



Nazwa Vircolac śmignęła mi kilka lat temu, gdy czwórka Irlandczyków wydawała EP-kę „The Cursed Travails of the Demeter”. Zapamiętałem ją jako wielce obiecujący materiał. Dlatego też z wielką ciekawością sięgnąłem po nadchodzący wielkimi krokami debiutancki album zespołu. Już od pierwszych sekund obcowania z „Masque” da się wyraźnie zauważyć, że nie jest to materiał typowy. Wynika to choćby z brzmienia jakie zespół uzyskał nagrywając ten 36-cio minutowy przysmak w Temple Lane Recording Studios. Dość silnie kojarzy mi się ono ze sceną grecką początku lat 90-tych, zwłaszcza z Necromantia. Z tą różnicą, że zdecydowanie głębiej tutaj brzmią beczki, dzięki czemu całość nabiera jeszcze bardziej intrygującego i tajemniczego wymiaru. Muzyka Vircolac jest jednak zdecydowanie bardziej wpisana w ramy death metalu, co w połączeniu ze wspomnianym brzmieniem czyni zespół dość oryginalnym na obecnej scenie. Poszczególne instrumenty są doskonale słyszalne, zwłaszcza pięknie pulsujący w tle bas, jednak nie zmienia to faktu, że mam wrażenie iż całość jest dość mocno zamulona, oczywiście w pozytywnym tego słowa znaczeniu. Zespół potrafi wprowadzić nas w niesamowity nastrój. Umiejętnie budowany klimat jest zapewne największym atutem tej płyty, gdyż chłopaki nie silą się na zbytnią wirtuozerię, lecz za pomocą prostych środków wpuszczają w nasz umysł gęsty, ciemny dym, działający jak narkotyk. Gitarowe akordy pomału wsiąkają w zwoje mózgowe tworząc w naszym umyśle niesamowitą, przerażającą atmosferę. Wokalne krzyki przeplatają się z szeptami pogłębiającymi atmosferę grozy. To uczucie zdaje się wzrastać wraz z kolejnymi utworami, co dowodzi, iż nie zostały one wrzucone na krążek w przypadkowej kolejności, lecz dokładnie rozplanowane. Ich zróżnicowanie sprawia, że odczucie nudy jest tu absolutnie nieobecne.  Słuchając „Masque” można poczuć przebiegający po plecach dreszcz. Należy dodać, iż Irlandczycy wyjątkowo trafnie dobrali nazwę dla swojego zespołu, gdyż tworzone przez nich dźwięki potrafią doskonale odzwierciedlić krwawy klimat Transylwanii. Kto ma zatem ochotę na death metal zagrany w starym stylu, jednak inaczej, powinien śmiało sięgnąć po tą płytę. Nie obiecuję, iż spodoba się ona każdemu. Jednak ci, którzy zatopią się w „Masque” staną się jej niewolnikami, ich oczy napłyną czerwienią i poczują metaliczny smak w ustach. Potem nie będzie już odwrotu. Ten album jest przeklęty. 
- jesusatan


Nowe video Bewitcher


Satanic speed metallers Bewitcher premiere the new video "Too Fast for the Flames" at Revolver magazine's website. The track hails from the 7" single of the same name, set for international release on March 8th via Shadow Kingdom Records. See & hear Bewitcher's "Too Fast for the Flames" video in its entirety exclusively HERE. Cover and tracklisting are as follows:
 

Tracklisting for Bewitcher's Too Fast for the Flames
  1. Too Fast for the Flames
2. Show No Mercy [W.AS.P. cover]

Koncertówka Der Weg Einer Freiheit do odsłuchu w całości


Der Weg Einer Freiheit stream 'Live in Berlin' via Metal Injection

DER WEG EINER FREIHEIT are premiering their entire live album 'Live in Berlin' via Metal Injection. The live recording will be released on March 1st, via all digital platforms and on vinyl. 'Live in Berlin' has been recorded in the venue Lido, Berlin (DE) on October 14, 2017.






DER WEG EINER FREIHEIT tour
with AU-DESSUS and CELESTE and THE DEVIL'S TRADE
28 Mar 19 Paris (FR) Le Petit Bain *
29 Mar 19 Rouen (FR) Le 106 Club *
30 Mar 19 Toulouse (FR) Le Metronum *
31 Mar 19 Barcelona (ES) Bóveda *
01 Apr 19 Lyon (FR) Rock n Eat *
02 Apr 19 Esch/Alzette (LU) Kulturfabrik *
03 Apr 19 Cologne (DE) Luxor *
04 Apr 19 Tilburg (NL) Little Devil *
05 Apr 19 Dresden (DE) Beatclub *
06 Apr 19 Hamburg (DE) Knust *
07 Apr 19 Nuremburg (DE) Hirsch **
08 Apr 19 Prague (CZ) Futurum **
09 Apr 19 Vienna (AT) Arena **
10 Apr 19 Munich (DE) Backstage **
11 Apr 19 Stuttgart (DE) Universum **
12 Apr 19 Berlin (DE) Lido **
13 Apr 19 Wiesbaden (DE) Schlachthof **
 

Trzeci krążek Murg w kwietniu


Nordvis Produktion announces April 26th as the international release date for Murg's highly anticipated third album, Strävan, on CD and vinyl LP formats.

In the meantime, hear the new track "Renhet" HERE at Nordvis' official YouTube channel. Preorder info for the CD version can be found HERE. Preorder info for the LP version can be found HERE. Cover and tracklisting are as follows:


Tracklisting for Murg's Strävan
1. Ur Myren
2. Strävan
3. Berget
4. Renhet
5. Korpen
6. Tre Stenar
7. Altaret
8. Stjärnan 

EPka APES OF GOD już dostępna


DEATH IN PIECES RECORDS presents APES OF GOD’s newest EP "Procession of Death", which contains four new deadly tracks, full of Centro American rage and darkness.

This is filthy and destructive death metal attack, created with incisive thrash metal elements, old school spirit and very bad blood.
This EP includes two live tracks recorded at Megarock Fest 2018.

 

Tracklist:
  1. Empty Hell
  2. Humanicide
  3. Dying Breed
  4. Evil Spirit Incarnate
  5. Empty Hell (live at Megarock Fest 2018)
  6. Angel Of Mayhem // Obsessive & Compulsive (live at Megarock Fest 2018)

Nowy krążek OSHIEGO w marcu

 
Horror Pain Gore Death Productions set to release new album from Singapore's OSHIEGO entitled "The Book Of Wonders" 
on March 29
 
 
Singapore's premiere Death Metal destroyers OSHIEGO make their epic return to Horror Pain Gore Death Productions with the new album The Book Of Wonders! Following up on 2015's Crossing The Bridge Of Siraat, OSHIEGO strike again with their fourth full length of Death Metal madness. 
 
 
The Book Of Wonders features the debut of American drummer Jared Moran, adding a new dimension of bone rattling blastbeat insanity to the band's trademark Death Metal melodic punch. OSHIEGO present nine tracks of pure brutality on The Book Of Wonders, a must have release for fans of Behemoth, Bolt Thrower, Dismember, Grave, Hail Of Bullets, Intestine Baalism, Master, Vader and Vomitory.
 
OSHIEGO is now streaming album track "Seven Kings"
 
 

Horror Pain Gore Death Productions will release The Book Of Wonders March 29 on CD and digital formats.
 
The Book of Wonders track listing:
1. Nomad
2. The Book Of Wonders
3. Incubus
4. He Of The Two Horns
5. Seven Kings
6. He Who Incites Evil
7. The Fifth Voyage
8. The Fever
9. Hag Of The Night
 
 
 

Do odsłuchu kawałki ORO i FOUL BODY AUTOPSY


ORO - DJUPETS KALL






FOUL BODY AUTOPSY - THE UNQUIET DEAD

 

7" Siculicidium w kwietniu


Sun & Moon Records sets April 8th as the international release date for a special new EP from Siculicidium, A Halál és az iránytű, on 7" vinyl format.

Adorned with stark cover artwork courtesy of Juha Vuorma (Autopsy, Kalmah, Usurper, Denial of God), Siculicidium's A Halál és az iránytű is a long-awaited plunge into stellar darkness!
Full EP stream to be revealed during week of release. Aforementioned cover art and tracklisting are as follows:

 
Tracklisting for Siculicidium's A Halál és az iránytű
1. A Halál
2. Az iránytű

Nowy kawałek BLEEDING UTOPIA do odsłuchu


Swedish Melodic Death Metallers BLEEDING UTOPIA present new track Ascendant Of Hate.

 

Pre order "Where The Light Comes To Die"
CD at  our European store or US Store Out March 22
links below!
US/ North America
https://www.indiemerch.com/blacklion
Europe 
https://blacklionrecords.bandcamp.com/

 

poniedziałek, 25 lutego 2019

Recenzja Ceremony of Silence „Outis”



Ceremony of Silence
„Outis”
Willowtip Records 2019


Słowacja nie jest jakimś wybitnym eksporterem metali ciężkich, nie licząc oczywiście kilku wysoce cenionych przeze mnie wyjątków. Z tym większą ciekawością sięgnąłem właśnie po debiutancki album Ceremony of Silence, zespół założony przez dwóch, podobno doskonale znanych tamtejszej scenie, muzyków – Vilozof’a i Svjatogor’a. Jak już zdążyłem się pośmiać z tych zabawnie brzmiących ksywek, zabrałem się za samą muzykę. Płyta rozpoczyna się mocnym uderzeniem, bez żadnych introsów czy innych ceregieli duet przechodzi od razu do rzeczy, uderzając technicznym death metalem naszpikowanym dysonansami jak dobry sernik rodzynkami. Każdy głuchy usłyszy bez zmieniania baterii w swoim aparacie słuchowym, że odpowiedzialny na tych nagraniach za gitarę, bas i wokale Vilozof nie dostał instrumentów w prezencie na zeszłorocznego gwiazdora, tylko odpowiednie doświadczenie nabyć zdążył. W partiach gitarowych dzieje się tak wiele, że chwilami mam wrażeni, iż to wszystkie ociera się o artystyczny onanizm. Poza szybkimi, tnącymi riffami mamy tu sporo zwolnień i atmosferycznych chwil, dzięki czemu muzyka na „Outis” jest bardzo, ale to bardzo urozmaicona. Pałker też nie jest nowicjuszem i jego technika grania idealnie pasuje do zawartego na debiucie Słowaków materiału. Chłopak co chwilę łamie rytm, by czasem zaskoczyć jednostajnym pukaniem do kręcącego się w tle niczym rój os akordu. Atmosfera tego albumu potrafi mocno wciągnąć, zwłaszcza gdy zacznie się już, choćby częściowo, zapamiętywać kolejność zdarzeń na tych siedmiu utworach. Przychodzą mi do głowy skojarzenia z Gorguts, Ulcerate (choć na zdecydowanie wolniejszych obrotach) czy Throane, ale należy przyznać, że Słowacy nie ograniczyli się do zrzynania z najlepszych w tym gatunku. Zaczerpnięte inspiracje połączyli w kolorową mozaikę na swój własny sposób. Bardzo lubię takie nie wpadające w ucho za pierwszym razem płyty. Z drugiej jednak strony niezmiernie mnie wkurwiają, bo aby odkryć złoża ukrytych w nich skarbów musiałbym każdą z nich przesłuchać po kilkanaście, jeśli nie kilkadziesiąt razy. Tej poświecę na pewno jeszcze trochę czasu, gdyż zdecydowanie jest tego warta. A Ceremony of Silence zdecydowanie dopisuję do listy zespołów, których losy należy śledzić. 
- jesusatan