Umulamahri
“Learning the Secrets of
Acid”
Ordovician Rec. 2025
Umulamahri
“Learning the Secrets of
Acid”
Ordovician Rec. 2025
Storming
„Celestial
Clear Moonlit”
Iron Bonehead 2025
Ectovoid
Everlasting
Spew Records (2026)
Hexalter
„Coronation in Chaos”
Iron, Blood and Death Corporation 2025
Jestem pełen podziwu dla meksykańskiej Iron, Blood and Death Corporation. Bo nawet na amerykańskiej ziemi, potrafią w gatunku black metal wyłowić zespoły stanowiące swoistą antytezę do mojego obrazu rzeczonego gatunku w tamtym rejonie świata. Oto mamy debiutancki krążek Hexalter, tworu działającego na scenie od kilku lat (Czytaj dalej...)
Temple of Katharsis
„Worshipers of the Ancient Necromancy”
Theogonia Records 2025
Długo tym Grekom zeszło na nagraniu debiutanckiego albumu, który ukazał się dwa lata temu. Widać zabrali się do roboty, bo właśnie mamy kolejny krążek. Na „Worshipers of the Ancient Necromancy” najbardziej podoba mi się intro, ponieważ łączy w sobie świetne, mroczne dźwięki z norweszczyzną, z której momentami przebijają wpływy Burzum, ale reszta tej płyty nie jest wcale taka zła jak na grecki zespół oczywiście. (Czytaj dalej...)
Voidhämmer
„Noxious Emissions”
Caligari Rec. 2026
Voidhämmer to nowy twór z Los Angeles, w którego skład wchodzą muzycy znani choćby z Crematory Stench czy Swampbeast, natomiast „Noxious Emissions” jest ich debiutanckim demo, które lada chwila ukaże się pod skrzydłami Caligari Records. I tak na dobrą sprawę, opierając się wyłącznie na tych informacjach, powinniście już mniej więcej domyślać się, czym to się je. (Czytaj dalej...)
Morte France
„Hesperia”
Antiq 2025
Morte France powstało niedawno, bo cztery lata temu. Na koncie mają epkę, debiutancką płytę, a teraz wracają z kolejnym krążkiem, który zawiera siedem numerów black metalu w ujęciu francuskim z małym dodatkiem greckich naleciałości. Francuszczyzna w muzyce tego tercetu to przede wszystkim gęste kostkowanie, dysonansowe zabiegi i mistyczne, wysokotonowe tremolo. (Czytaj dalej...)
Oak Coffin
„The Obsidian Ritual”
Iron, Blood and Death Corporation 2025
Pierwszy materiał pod szyldem Oak Coffin ukazał się dokładnie trzy dekady temu, a było nim demo „Unholy Suicide”. Potem zespół działał jeszcze kilka lat, rejestrując kolejne dwie demówki, po czym się rozpadł, albo raczej przepoczwarzył w Open Grave, by w zeszłym roku powrócić pod starym szyldem i wypuścić debiutancki album, który to właśnie trzymam w dłoni, dzięki uprzejmości meksykańskiej Iron, Blood and Death Corporation. (Czytaj dalej...)
Windswept
„The Devil’s Vertep”
Season of Mist: Underground Activists 2025
Nowa płyta od kapeli Romana Saenki jest albumem koncepcyjnym, bo w warstwie tekstowej opowiada o procesach czarownic, które miały miejsce w Zachodniej Ukrainie w latach 1753-1754. Natomiast na płaszczyźnie muzycznej nic w przypadku Windswept się nie zmieniło. Ukraińcy nadal szyją prosty black metal, który w bardziej chmurnych momentach przypominać może ujęcie norweskie. (Czytaj dalej...)
Apocalyptic Necroholocaust
“Every Breath is Forgotten”
Iron, Blood and Death Corporation 2025
Chile, Chile, Chile… The country where I want to be… Można by zaśpiewać wzorem klasyków. Tak, to na pewno kraj, który spłodził w cholerę dobrych zespołów, jeden z najważniejszych punktów geograficznych Ameryki Południowej, przynajmniej pod względem death, black i thrash metalu. (Czytaj dalej...)
White Baroness
„War Chariots”
Primitive Reaction 2025
White Baroness to kapela założona w tym roku, przez starych wyjadaczy fińskiej sceny black metalowej. Po objawieniu się światu w czerwcu za pomocą dema „Lonely Cold Grave / Melindra’s Blood”, szybko wracają ze swoim pierwszym albumem. Szybciutko również poczynają sobie na instrumentach, bo diabelszczyzna w ich wydaniu zapierdala jak bobslej po torze, który jedzie na rekord. (Czytaj dalej...)
Excavated Graves
„Life Isn’t For Everyone”
Selfmadegod Rec. 2026
Mimo iż Excavated Graves jest nową nazwą na scenie deathmetalowej, wcale nie oznacza, iż za powstanie tego tworu odpowiedzialne są jakieś żółtodzioby. Wręcz przeciwnie. Jest to nowe wcielenie Piotra Sabarańskiego, z rozpadniętego już niestety Parricide. A że do towarzystwa muzyk dobrał sobie Michała Stopę (mającego epizody w Dissenter), to już sam ten fakt czyni Rozkopane Groby zespołem wartym sprawdzenia. (Czytaj dalej...)
Velmorth
„Feral Dominion”
Purity Through Fire 2025
To jednoosobowy szyld, za którym stoi niemiecki twórca Revenant, mający także swój udział w takich kapelach jak Order of Nosferat i Sarkrista. To debiutancka jego płyta pod tą nazwą, z której leci chłodem zatem jak się każdy pewnie domyśla jest to black metal. Rogacizna oparta na skandynawskich wzorcach, czyli kłębiące się tremolo i trochę thrashowego kostkowania przy asyście wyraźnego basu i ciepło brzmiących bębnów. (Czytaj dalej...)
Häxär
„Teufelskult”
Purity Through Fire 2025
Häxär to jednoosobowy projekt ze Szwajcarii, który powołany do życia został relatywnie niedawno. Co prawda oficjalnych informacji o narodzinach nie ma w karcie, jednak można zgadywać, iż miało to miejsce w roku dwudziestym trzecim, lub chwile wcześniej, bowiem przez ostatnie trzy lata pod szyldem tym ukazywały się kolejne pełne wydawnictwa V Noir’a. „Kult Diabła” jest trzecim z nich, a pierwszym, które trafiło pod moją strzechę. (Czytaj dalej...)
Pedestal for Leviathan
„Enter: Vampyric Manifestation”
Personal Records 2025
Kurczę, już sama nazwa tego zespołu jakoś tak źle mi się kojarzy, ale po kolei. Pedestal for Leviathan to solowy projekt Amerykanina, niejakiego Kendrick’a Lemke, który dokooptował sobie trzech muzyków, aby grać koncerty. Tak więc nie zdziwcie się jak będziecie sprawdzali lineup tej płyty na The Metal Archives, a na zdjęciu zobaczycie czterech facetów. (Czytaj dalej...)
Fuck It
„No Rest”
Murder Rec. / Enfermo Distro 2025
Jak u was z punkiem? Nie mówię tutaj o ewidentnych naleciałościach czy inspiracjach z tego gatunku w death, czy głównie black metalu, ale o „punku” – punku. Pod koniec lat osiemdziesiątych miałem w kolekcji kasety G.B.H. czy Sex Pistols, i choć bardzo szybko granie metalowe wzięło u mnie górę, to sentyment do tego gatunku pozostał do dziś. (Czytaj dalej...)
Uranium
„Corrosion of Existence”
Sentient Ruins Laboratories 2025
Uranium to industrialny, solowy projekt ze Stanów, o którym nic bliższego mi nie wiadomo, poza tym, że właśnie wydał swoją trzecią płytę. W sumie muzyk, który popełnił „Corrosion of Existence”, wybrał właściwą nazwę dla swojej kapeli, bo Uran jako pierwiastek naturalnie występujący na Ziemi, posiada największą liczbę atomową. (Czytaj dalej...)
Kingdom of the Lie
“About the Rising Star”
Moans Music 2025 (re-issue)
Lychgate
„Precipice”
Debemur Morti Productions 2025
Túmulo
„Evangelho do Canhoto”
Caverna Abismal Rec. 2025
Hessian / Gomold
„Blasphemous
Ritual in the Unholy Underworld…”
Murder Records 2025
Fleshvessel
„Obstinacy: Sisyphean Dreams Unfolded”
I,
Voidhanger Records (2025)
Primitiae Dormientium
„The Ash Chalice”
Putrid Cult 2026