sobota, 3 stycznia 2026

Recenzja Invictus „Nocturnal Visions”

 Invictus

„Nocturnal Visions”

Memento Mori (2026)

 


Sześć lat kazali nam czekać Japończycy z Invictus na następcę „The Catacombs Of Fear”. Czy warto było? Moim zdaniem tak. Najgorszymi rzeczami jakie przydarzyły się „Nocturnal Visions” jest paskudna okładka i tytuł błyskotliwy jak Fred Flinstone. Sama muzyka zawarta na wspomnianym albumie również błyskotliwa nie jest, ale w tym przypadku żaden to zarzut. (Czytaj dalej...)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.