My Minds Mine
“Between Soothing
Consolation and Uncontrollable Madness” & “Scenes of the Complete
Annihilation of This Planet”
Selfmadegod Rec. 2026 (re-issue)
Nazwa My
Minds Mine jest mi doskonale znana, nawet jeśli nie jestem jakimś wielkim fanem
grindcore’a. Z muzyką zresztą też kiedyś się spotkałem, pewnikiem na jakimś
spotkaniu towarzyskim przy napojach wyskokowych. Wrażenia miałem pozytywne.
Dziwnym nie jest. Bo raz, że procenty mieszające się z krwią pobudzają zmysły,
a dwa, albumy tych holenderskich napierdalaczy do najdłuższych nie należą, więc
takie krótkie wybuchy energii totalnej są niczym przypływ adrenaliny. (Czytaj dalej...)


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.