poniedziałek, 13 maja 2019

Recenzja MARTELO NEGRO „Parthenogenesis”


MARTELO NEGRO
„Parthenogenesis”
Helldprod Records 2019


Z całkowicie czystą głową podchodziłem do trzeciej, pełnej płyty zespołu z Lizbony. Nigdy bowiem wcześniej nie słyszałem muzyki Martelo Negro. Po „Parthenogenesis” nie spodziewałem się zatem absolutnie niczego, ten album był dla mnie całkowicie czystą kartą. No i okazało się, że Portugalcy kurwa dają radę!!! Prosty w swej formie, chropowaty, soczysty, przepełniony jadem Death/Black Metal sowicie skropiony korzennym Thrash Metalem starej szkoły, jaki tu znajdziemy to muzyka, która z pewnością spodoba się takim starym kutasom jak ja. Zero ściemy i srania po krzakach, zero kombinowania, upychania na siłę tysiąca riffów w jednej sekundzie, czy dopieszczonego niczym pupcia niemowlaka brzmienia. Ten album emanuje złem, to barbarzyństwo i mrok w swej pierwotnej, czystej postaci. Twarde, sadystycznie rwące na strzępy, ciężkie wiosła, sekcja brutalnie wgniatająca w podłoże i dzikie, złowieszcze, ponure wokale. Słychać wyraźny ukłon w stronę starych mistrzów (Hellhammer, Celtic Frost), jaki i całej fali zespołów bezgranicznie w nich zakochanych (Warhammer, Apokalyptic Raids, BitchHammer itd., itp.). Nawiązania do tego, co robi amerykański Usurper także się tu znajdują. Wszystkie wokale są wyrzygane w języku portugalskim, dzięki czemu płyta zyskuje na ostrości i sile rażenia, ale jednocześnie zabieg ten sprawia, że album jest w pewien sposób oryginalny i zaryzykuję stwierdzenie, że na swój perwersyjny sposób tchnie świeżością. Nad produkcją tego krążka nikt się specjalnie nie spuszczał i bardzo kurwa dobrze!!! Jest siarczyście, brudno, obskurnie, w chuj ciężko, z odpowiednimi ilościami pleśni i cmentarnej zgnilizny. Przypuszczam, że Czarny Młot na żywca miażdży swoją muzą, może kiedyś będę mógł to zweryfikować, a tymczasem wracam do „Parthenogenesis” polecając tę płytkę wszystkim miłośnikom klasycznego, prawdziwie ohydnego i bezkompromisowego Metalu. 
Hatzamoth

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.